poniedziałek, 24 czerwca 2013

Komentujcie,proszę...

                                                        *W domu*
Kiedy weszłyśmy do domu,była 19:00.Zajrzałyśmy do kuchni.Wierciłyśmy po szafkach,lodówkach,szukając czegoś,co mogłoby nam posłużyć jako kolacja.Do kuchni weszła mama.
Mama:Pomóc wam w czymś,dziewczynki?
Ja:Poradzimy sobie-odparłam sucho.
Nadal byłam zła na rodziców.Zrezygnowana mama wyszła z kuchni.Nagle mnie olśniło,że uszykowałam frytki i nuggetsy.Wyjęłam z dolnej szafki cztery ,duże talerze-dwaa z frytaskami i dwa z nuggetsami.Kiedy jedzonko było już gotowe,usiadłyśmy wszystki razem przy stole w kuchni.Po długiej ciszy Camila odezwała się:
Camii:Ten Braco to świnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz