środa, 26 czerwca 2013

Komentujcie!!

Wszystkie zaczęłyśmy piszczeć.
Ja:Opowiadaj,jak było?
Camii:Co Ci kupił?
Fran:No więc po zajęciach poszliśmy do parku.Tam czekał na nas piknik bez jedzenia.Ale na miejscu posiłku były...nasze wszystkie wspólne zdjęcia.Oglądaliśmy je chyba z godzinkę,dwie.Potem poszliśmydo tej nowej restauracji "Serduszko"  i usiedliśmy na tym sercu,na górze!
Ja:Nie żartuj!Przecież to drogie.
Fran:No wiem!Zaczęliśmy tańczyć do wolnej muzyki.Potem uklęknął i dał mi bransoletkę z sercem i na tym sercu były wypisane nasze inicjały!Na koniec odprowadził mnie do domu i na pożegnanie dał mi buziaka.
Zaczęłyśmy wszystkie pisczeć,aż mama zawołała:
-Dziewczynki,możecie być ciszej?
Zaczęłyśmy się śmiać na maxa!
Ja:Teraz ty opowiadaj, Camilo.Przecież ty też miałaś rocznicę.
Fran:No właśnie,opowiadaj.
Camii:Nie będę was zanudzać.
Ja:Camilo Torres,opowiadaj!
Camii:Ok.No więc.Po zajęciach poszłam do domu.Jakoś godzinę później Maxi po mnie przyszedł i razem poszliśmy do oarku,ale do tego z dwoma fontannami.Zobaczyłam,że stoją tam dwa białe konie z karocą!Okazało się,że to nasze!Zabrał mnie na przejażdżkę karocą!!To było takie romantyczne!Karoca dojechała na tą łączkę na górze i akurat był zachód słońca!Ochhhhhhhhh...Przeżyłabym to jeszcze raz!
Zauważyły,że jestem rozmarzona.
Fran:Violu,ty też musisz mieć chłopaka.Może ci znajdziemy,co?
Ja:Nie,wolę być sama.
Camii:No weź,tak fajnie mieć chłopaka.
Ja:Nie jestem gotowa.
Fran:Co robimy teraz?Już 20:15?!
Ja:No to może zakład fryzjerski?W Australii muszę pięknie wyglądać!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz