piątek, 9 sierpnia 2013

                                                *Rano*
Obudziłam się o 11:30. Nie kontaktowałam, więc nie zauważyłam, że jestem w Australii. Szłam zaspana w stronę łazienki. Nagle trafiłam w ścianę. W tej chwili się obudziłam i powiedziałam sama do siebie:
- Witaj Australio ! 
Nie ubierając się, zeszłam na śniadanie.
Mama: Wyspałaś się, kochanie?
Ja: Tak, mamuś. Gdzie jest tata?
Mama: Poszedł na spotkanie.
Ja: Co jest na śniadanie?
Mama: Jajko z bekonem. A może byśmy poszły po śniadaniu na zakupy? Co ty na to?
Nic nie odpowiedziałam ,ale przytuliłam się do mamy. Zjadłam śniadanie, ubrałam się i wybrałyśmy się z mamą do sklepu. Poszyłyśmy do sklepu sportowego. Tam mama kupiła dla mnie nowe ,zielone rolki.

Zgłodniałyśmy ,więc poszłyśmy do restauracji "Aus". Zamówiłam coś hiszpańskiego, bo nie miałam zamiaru już pierwszego dnia się zatruć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz