****
Po spakowaniu się, usiadłyśmy wszystkie razem na łóżku. Była 15:30. Słyszałyśmy jak mama pakuje w kuchni różne plastikowe pojemniki. Cami i Fran pomogły mi wziąć walizki na dół. Zaczęło mi się robić smutno, że wyjeżdżam.
****
Gdy powoli chcieliśmy wkładać walizki do samochodu do drzwi ktoś zapukał. Otworzyłam...
Ja: Ochhhhh.... Maxi ,Napo!-przytuliłam się do nich.
Maxi i Napo: Będzie mi ciebie brakowało.
Ka: Gdzie jest twój tata?
Ja:Mi też.
Maxi: Gdzie jest twój tata?
Ja: Na górze. Sprawdza czy nic nie zostało.
Maxi: Studio dowiedziało się,że wyjeżdżasz i prosi ,żebys tam poszła.
Ja:Nie mogę-powiedziałam, patrząc na mamę
Mama:Violu ,pozwalam ci.
Ja :A tata?
Mama:Coś wymyśle..
Obie się do siebie uśmiechnęłyśmy.
Napo: Szkoda czasu, chodźmy
Po chwili wszyscy (ja,Napo,Maxi,Fran i Cami) wyszliśmy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz