piątek, 9 sierpnia 2013

Ja: Co teraz robimy?
Mama: Mam taki pomysł, żeby pójść do kosmetyczki.
Ja: Nie mam ochoty. Pochodzę sobie i za dwie godziny.
Mama: Ok, będziemy w kontakcie.
Szłam tak sobie przez pół godziny.
Magle zadzwonił do mnie telefon.
Ja: Halo, cześć mamo.
Mama: Hej skarbeńku ,dzwonie, bo do kosmetyczki jest długa kolejka, więc każda sama wróci do domu, dobrze?
Ja: Ok. Pa.
Wyszłam na dwór. Szłam  tak sobie ,gdy nagle zaczęło lać jak z cebry. Biegłam do środka , gdy nagle się poślizgnęłam. Nie przewróciłam się, bo jakiś chłopak mnie złapał.
Chłopak: Cześć, jak masz na imię?
Ja: Dziękuję, Violetta.
Chłopak: Piękne imię ,ja Tomas. Nie jesteś stąd?
Ja: Nie, przyleciałam z Hiszpanii.
Tomas: Super, ja się tam przeprowadzam za trzy lata.
Ja: Muszę już iść.
Tomas: Zaczekaj, wymieniamy się numerami?
Ja: Ok-powiedziałam , pisząc mu swój numer.
Tomas: Mogę cię odprowadzić?
Ja: Tak, chociaż nie wiem, gdzie pójść.
Tomas: To może wejdziemy do środka?
Ja: Ok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz